|
Ostatnie wpisy
Michał Szymański
|
Blog > Komentarze do wpisu
Czekając na efekt stycznia w grudniuMichał Szymański, Partner Zarządzający, Money Makers S.A. Ostatnie dni jasno wskazują, ze po chwilowym ociepleniu na przełomie października i listopada, nastroje inwestorów wyraźnie pogorszyły się w porównaniu z przełomem października i listopada. Choć jednocześnie część inwestorów ma nadzieję na uspokojenie sytuacji i wzrosty indeksów w grudniu, choćby wskutek ograniczania aktywności najbardziej agresywnych spekulantów. Nawet w najgorszych czasach zdarzają się okresy wzrostu indeksów. Tak było m.in. w 2008 roku. I nie można tego wykluczyć także w samym grudniu tego roku. Problem polega na tym, że przy tak niestabilnej sytuacji gospodarczej i politycznej należy w każdej chwili liczyć się, że dojdzie do kolejnego przesilenia. Innymi słowy, prognozy znaczących zwyżek akcji w perspektywie nawet jednego miesiąca milcząco zakładają choćby przejściowe uspokojenie się sytuacji w Europie i brak danych recesyjnych. Niestety skala niestabilności na świecie utrzymuje się na wysokim poziomie. Z punktu widzenia Polskiego rynku, doszedł kolejny bardzo poważny czynnik jakim są problemy Węgier. Pogarszanie się sytuacji wskutek obniżki ratingu tego kraju może być bardzo groźne. Region Europy Środkowej już jest postrzegany jako bardziej ryzykowny na tle rynków rozwijających się ze względu na zależność od strefy Euro. Zaostrzenie problemów Węgier padłoby na podatny grunt wyostrzając reakcję inwestorów. W przypadku Polski należałoby się realnie liczyć z efektem domina, tj. wyprzedażą polskich aktywów. Sytuację pogarsza fakt, że Węgry, tak jak Polska, nie należą do strefy Euro. Ze sporym prawdopodobieństwem może się okazać, że chęć niesienia pomocy Węgrom, jako krajowi spoza strefy Euro jest dużo niższa niż to ma miejsce w przypadku np. Grecji czy Portugalii. To unaoczniłoby inwestorom, że ryzyko krajów Unii spoza Euro jest większe niż porównywalnych z tej strefy. Teoretycznie nie powinno to być czymś zaskakującym, jednakże ostatnie czasy pokazują, że dużo inwestorów silnie reaguje fakty, które właśnie się zmaterializowały i potwierdziły daną sytuację, nawet jeśli teoretycznie powinno to być już wszystkim wiadome. W strefie Euro kolejne pomysły na uspokojenie kryzysu jak euroobligacje, czy nieograniczony skup obligacji przez ECB napotykają na opór Niemiec. I niestety, jeśli te pomysły nie zostaną zmodyfikowane należy liczyć się z dalszymi sporami politycznymi. W obecnej formie pomysły, takie jak np. nieograniczony skup obligacji, z dużym prawdopodobieństwem mogą skończyć się obciążeniem finansowym silnych państw, jak Niemcy, Holandia, i jednocześnie zmniejszeniem bodźców do reform dla państw słabych, jak Włochy. Na dodatek, jeśli ustałyby bodźce do szybkich reform, to mogłoby się okazać, że najdalej za rok, dwa lata problem by powrócił, z tym, że obecnie silne państwa byłby już wyraźnie słabsze. Stąd należy liczyć się z ostrymi sporami mającymi prowadzić do zwiększenia stabilności ale jednocześnie zachowujących presję ekonomiczną do reform. A to oznacza dla inwestorów sporo emocji, nawet jeśli sytuacja będzie rozwijać się w dobrym kierunku. piątek, 25 listopada 2011, mszymanski_moneymakers
|