O rynkach i inwestowaniu
Michał Szymański
RSS
Blog > Komentarze do wpisu

Cisza przed finansową burzą?

Michał Szymański, Partner Zarządzający, Money Makers S.A.

Wiele wskazuje na to, że grudzień może być miesiącem wytchnienia dla inwestorów, przynajmniej jeśli chodzi o dane gospodarcze, dając szansę na wzrosty indeksów giełdowych. Jednakże już najbliższa przyszłość karze zachować ostrożność. Szanse na uniknięcie recesji na świecie są bardzo niskie. Wskaźniki aktywności  PMI w strefie Euro są niemal powszechnie są na poziomach, które występowały w okresach recesji lub tuż przed nią. Nadal obserwujemy niski poziom nowych zamówień. Dodatkowo, rosną spread-y kredytowe. Także ostatni poziom PMI w Chinach był już na poziomie wskazującym wyraźne spowolnienie. Gospodarka USA jest zbyt słaba, aby „zrównoważyć” kryzys w strefie Euro. Świadczą o tym choćby niskie poziomy ISM, kontynuacja problemów na rynku nieruchomości, czy wreszcie fakt, że wyższa sprzedaż detaliczna bazuje na wyższej dynamice wydatków amerykanów od dynamiki ich dochodów. Instytut ECRI już miesiąc temu wskazał na nieuchronność recesji w USA, choćby w jednym kwartale, i to niezależnie od rozwoju sytuacji w strefie Euro.

W Europie inwestorzy skupiają się na kwestii krótkoterminowej płynności poszczególnych krajów. Jednak fundamentalnym wyzwaniem jest jak uczynić kraj trwale wypłacalnym w długim okresie. Włochy wykazują pierwotną nadwyżkę budżetową, więc poza okresami panik, zachowują przynajmniej teoretycznie płynność. Ich problemem jest długi okres stagnacji, co przy zadłużeniu 120% do PKB stawia pod znakiem zapytania ich długoterminową wypłacalność. Pierwsze działania włoskiego rządu adresują w większości tylko kwestię krótkoterminowej płynności. Nadal konieczna jest recepta jak zwiększyć konkurencyjność doprowadzając do wyższego wzrostu gospodarczego, w sytuacji braku możliwości dewaluacji waluty. I to w momencie coraz bardziej realnej recesji. Wyższy wzrost gospodarczy daje podstawy do długoterminowej wypłacalności, a tym samym może w sposób trwały przywrócić zaufanie.

Wyzwaniem dla Niemiec i skupionych wokół nich krajów (m.in. Holandii) jest jak doprowadzić do uchwalenia zmian instytucjonalnych Unii i jednocześnie zapewnić bieżącą płynność „problemowym” krajom. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że zezwalając np. ECB na zwiększenie skali interwencji i tym samym zapewniając poczucie bezpieczeństwa m.in. Włochom, zdecydowanie spadnie ich chęć do dalszych reform, w tym zaostrzenia zasad strefy Euro. Problem w tym, że interwencja ECB może być potrzebna już w najbliższym czasie, choćby ze względu na skalę refinansowania przypadającego na I kwartał 2012. Natomiast wedle obecnych analiz, zmiany funkcjonowania strefy Euro mają szanse być uchwalone najwcześniej za pół roku i to jeśli obecny szczyt zakończy się sukcesem. Zadanie dla Niemiec karkołomne, niemal gwarantujące kilka ostrych sporów politycznych doprowadzających wielu inwestorów do stanu bliskiego zawałowi serca.

czwartek, 08 grudnia 2011, mszymanski_moneymakers