O rynkach i inwestowaniu
Michał Szymański
RSS
Blog > Komentarze do wpisu

Gospodarka powoli osuwa się w recesję

Ostatnie spadki giełdowe wywołały m.in. gasnące nadzieje krótkoterminowych inwestorów co do skokowego zwiększenia interwencji na Europejskim rynku obligacji. ECB jasno zadeklarował, że nie ma zamiaru „obchodzić” traktatów unijnych wprost zakazujących mu finansowania deficytów poszczególnych rządów. Inne nadzieje były związane z oczekiwaniem jakiejś globalnej akcji pomocy Europie. Już wcześniej, po spotkaniu G20, wydawało się to mniej realne. Po ostatnim szczycie Unii, dalsza ostrożność krajów spoza Europy gasi te nadzieje jeszcze bardziej. Przykładowo, japoński minister finansów stwierdził, że Europa musi przedstawić bardziej przekonujący plan zanim Japonia zwiększy swe środki w MFW. Reakcje USA, czy Chin były równie wstrzemięźliwe.

Środowe aukcje obligacji tylko potwierdzają negatywną ocenę inwestorów. Niemcy sprzedały swoje dwuletnie papiery z bardzo niską rentownością 0,29%, natomiast Włosi pięcioletnie z 6,47% – największą od 14 lat. Obecnie inflacja (CPI )  w strefie Euro wynosi 3%, a w samych Niemczech 2,8%. ECB przewiduje, że inflacja w strefie Euro spadnie do 2% w 2012 i 1,5% w 2013. Obrazuje to skalę premii za bezpieczeństwo. Jest oczywiste, że inflacja w okresie najbliższych 2 lat będzie wyższa niż rentowność niemieckich obligacji, czyli ich nabywcy realnie stracą. Może z jednym wyjątkiem – w przypadku upadku Euro można oczekiwać aprecjacji marki niemieckiej wobec innych walut europejskich… Przy tak dużej awersji do ryzyka inwestorów rynki rozwijające się, szczególnie te związane ze strefą Euro, są pod szczególną presją. Stąd tak nerwowe notowania na krajowym rynku walutowym i akcji. Polepszenie nastrojów jest ważne zwłaszcza dla Węgier, aby te mogły uniknąć poważnej recesji i problemów płatniczych, które mogłyby negatywnie wpływać na region Europy Środkowej.

Kolejne dane wskazują na coraz większe ryzyko recesji. Obniżka przez instytut IFO prognozy gospodarczej dla Niemiec z 2,3 do 0,4% wzrostu PKB w 2012 roku potwierdza tempo spowolnienia, z recesją na początku przyszłego roku włącznie. Z dużym prawdopodobieństwem dane recesyjne w strefie Euro mogą się pojawić już za IV kwartał tego roku. W Polsce, spowolnienie w Europie jest widoczne poprzez spadające nowe zamówienia eksportowe. W tym kontekście niskie notowania krajowego PMI za listopad oraz najnowsze dane inflacyjne w Polsce nie wyglądają najlepiej. Dane inflacyjne wskazały wyraźny wzrost cen paliw, co bezpośrednio uderza w popyt wewnętrzny. Choć na szczęście ciągle w przypadku Polski recesja oznacza wzrost gospodarczy, ale poniżej 2%, czego niestety nie można powiedzieć o strefie Euro. W przypadku gospodarki światowej, w USA doszło do dużej różnicy pomiędzy GDP (Gross Domestic Product) a GDI (Gross Domestic Income), gdzie GDI wskazuje na dużo niższe tempo rozwoju gospodarki USA (GDI wzrósł w trzecim kwartale o 0,3%, podczas gdy GDP o 2%). FED w swych publikacjach wskazuje, że późniejsze rewizje z reguły sprowadzały GDP do poziomów wskazanych przez GDI. Na dzisiaj wydaje się, że najbardziej prawdopodobnym jest scenariusz relatywnie krótkiej i płytkiej recesji (do dwóch kwartałów) o ile nie wystąpi duży szok „zewnętrzny” na wzór bankructwa Lehman Brothers w 2008 roku.

Akcje są już dość tanie i ich wyceny uwzględniają wiele negatywnych scenariuszy. Jednakże ciągle wielu inwestorów nie uwzględnia prawdopodobnej recesji, zwłaszcza w USA, co stwarza ryzyko spadków w momencie pojawienia się twardych faktów. W przypadku danych makroekonomicznych za IV kwartał, dane potwierdzające recesję mogą być opublikowane już w styczniu.

Michał Szymański, Partner Zarządzający, Money Makers S.A.

czwartek, 15 grudnia 2011, mszymanski_moneymakers

Komentarze
2011/12/19 03:53:40
Z punktu widzenia graczy giełdowych gospodarka Polski dawno znalazła się głęboko poniżej dna. I tak trzymać. Niech dalej tak będzie. Młynarski śpiewał: "róbmy swoje".