|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Michał Szymański
|
Wpisy z tagiem: OFE
piątek, 11 marca 2011
Ostateczny projekt zmian w OFE przyjęty przez Rząd może uruchomić rozwój wydarzeń prowadzących wprost do likwidacji OFE w najbliższych latach, przy braku zwiększenia oszczędności na rzecz przyszłych emerytur. Pomysł dodatkowych oszczędności w formie IKZE będzie bardzo trudny do praktycznego zrealizowania. Niepotrzebnie komplikuje system – powstaje nowy byt do już istniejących IKE. Jeśli oszczędzanie ma mieć wymiar powszechny, to system musi być maksymalnie prosty. Jak rozumiem IKZE zostały zaproponowane jako „ukłon” w stronę OFE (choć nie są zastrzeżone tylko dla nich). Idąc dalej tą logiką legislacyjną, to przy dyskusji nt. ewentualnego podatku bankowego można się spodziewać jakieś nowej konstrukcji z kolei dla sektora bankowego. I tak dalej. Nie najlepszy to pomysł. Zmniejszenie składki do OFE ogranicza ich znaczenie jeśli chodzi o finansowanie przyszłych emerytur. Przy składce na poziomie 7,3% szacowano, że środki z OFE będą pokrywać ok. połowy emerytury. Przy zachowaniu określonej wysokości przyszłej emerytury, cięcie do 2,3% udział ten odpowiednio zmniejszy, a zwiększy udział środków z ZUS. Jednocześnie brak jest zmian modyfikujących w rzeczywisty sposób politykę inwestycyjną OFE dostosowaną do ich niższego udziału w przyszłej emeryturze przy poziomie składki 2,3, czy nawet 3,5% wynagrodzenia. Zwiększanie alokacji w akcje jest zbyt wolne, przynajmniej w pierwszych latach, i nie towarzyszą mu inne konieczne zmiany: modyfikacja minimalnej gwarantowanej stopy zwrotu, wprowadzenie innych klas aktywów itp. Zakaz akwizycji na rynku wtórnym i pierwotnym w krótkim terminie łagodzi w jakimś stopniu negatywny wpływ cięcia składki na sytuację finansową PTE (firm zarządzających OFE). Należy spodziewać się zdecydowanego zmniejszenia liczby klientów zmieniających fundusz. W praktyce oznacza to ograniczenie kosztów na akwizycję ponoszonych przez PTE oraz zmniejszenie odsetka klientów, którzy będą odchodzić z funduszu. Im niższa zakładana skala odejść, tym większa wartość funduszu mierzona zdyskontowanymi przepływami pieniężnymi. Problem w tym, że mojej ocenie ten pozytywny efekt będzie bardzo krótkoterminowy. Brak aktywności funduszy w pozyskiwaniu klientów będzie powodował, że większość z nich będzie trafiać do OFE wyłącznie poprzez mechanizm losowania (lub inny odgórnie narzucony). To z kolei szybko będzie prowadzić do pogłębiania się krzywdzącej OFE percepcji ich pasywności. I w efekcie do kolejnych propozycji legislacyjnych ograniczających rolę OFE w systemie emerytalnym, a także zmniejszających przychody firm zarządzających – PTE. Do tego dojdą propozycje dobrowolności uczestnictwa w OFE. Już w obecnym parlamencie jest wystarczająca większość do jego przyjęcia: za są SLD, PSL i PiS. Z kolei ostatnie wypowiedzi wskazują, że w PO raczej rośnie irytacja wokół debaty dotyczącej OFE niż chęć ich obrony. Reasumując, w efekcie zaproponowanej legislacji OFE będą na wpół martwym organizmem. W najlepszym przypadku środki w nich zgromadzone będą finansować niewielką część przyszłej emerytury, OFE nie będą mogły aktywnie zabiegać o klientów i na dodatek będą w najbliższych latach połowę aktywów lokować w obligacje skarbowe. No i będzie tam coraz więcej środków, wkrótce blisko 300 miliardów złotych aktywów, co oznacza coraz większą uwagę polityków. I przy odpowiednim wprowadzeniu dobrowolności łatwo będzie można „przesunąć” obywateli do ZUS. Nie najlepszy to prognostyk i dla samych OFE jak i ich roli na rynku kapitałowym. |